Re: Zdrowie Serduszkowej Mamy :)

#2109
Karolina
Participant

Ja też czasem wariuję, mam dosyć, myśli mam różne od pełnej sielanki po … nie będę pisać, myślę że każdy wie co miałam na myśli. Cieszę się, że nie wykryto wady mojej córci w ciąży-bo wydaje mi się żebym zwariowała, choć czytałam wypowiedzi matek które cieszyły się że wiedziały wcześniej. Tak jak już kiedyś pisałam gdyby mała nie przeżyła 1-wszej operacji nie przebaczyłabym mojej lekarce teraz uważam ją jedynie za niekompetentną-każdy z nas jest człowiekiem i każdemu może się zdarzyć pomyłka z tym że „pomyłka” lekarza może kosztować czyjeś życie. Staram się żyć normalnie i traktować każdą z córek tak samo. Macierzyństwo czy też tacierzyństwo niesie za sobą odpowiedzialność za swoje dzieciaczki, decydując się na potomstwo z pewnością każdemu z nas przemknęła przez głowę myśl że moje dziecko może się urodzić chore-choć każdy z nas uważa że to nas nie dotyczy i wyobraża sobie biegające, beztroskie dzieciaczki a z głowy wyrzuca widmo szpitali. Przynajmniej w moim przypadku tak było. Staram się nie zadawać pytania DLACZEGO? Przyjęłam rzeczywistość taką jaka jest. Staram się cieszyć każdym dniem spędzonym z moimi córami choć czasami nie ukrywam jestem poddenerwowana. Nie wiem co nas czeka i jaką walkę będziemy musieli stoczyć, ile łez wylać.. życie jest okrutne pozostaje wiara, że po nim będzie tylko lepie :).

Może to śmiesznie zabrzmi ale często wspominam dzień w którym urodziła się Pola, tą euforię, radość..że dzidzia jest zdrowa a poród był szybki, gratulacje wysyłane od znajomych. Spojrzenie mojej córeczki, przytulanie, radość że jesteśmy razem, karmienie piersią te 17 cudownych beztroskich godzin ..potem wszystko zaczęło się toczyć b. szybko a ja nie mogłam zapamiętać nazwy HLHS…