Główna › Fora › Poznajmy się! › Przemek wchodzi do gry › Re: Przemek wchodzi do gry
U nas sytuacja przedstawia sie nastepujaco – nastraszyli nas ze operacja jest obarczona duzym ryzykiem i nie wiadomo czy przezyje bo ma niedomykalnosc zastawki trojdzielnej III stopnia i słaby miesien sercowy. Po 4 godzinach operacji uslyszelismy ze wlasnie jest ogrzewany co kolwiek to znaczy, a juz 2 godziny pozniej moglismy wejsc na intensywna by go zobaczyc. Widok nie musze opisywac nie nalezal do przyjemnych. W domu jestesmy od kilku godzin i dzwonilismy takze stan stabilny bez zmian. Jestesmy dobrej mysli chociaz kilka godzin temu myslalam o najgorszym. Musi byc dobrze i juz. Zastanawiamy sie nad tym czy chwilowo nie wstrzymac sie z odwiedzinami bo nie chcemy go narazac a i ciezko znosi sie widok malego, poza tym informacje przez telefon sa identyczne. Lekarze mowia ze to nasz wybor ale po nich widze ze bardziej sklaniaja sie ku temu by dac malemu odsapnac i nie znosic bakterii-takze jutro sie wstrzymujemy a zobaczymy co dalej.
