Re: my czekamy…

#2083
mirusia81
Participant

Dzięki za odp. Trzymam kciuki-wszystko będzie po Twoich myślach…Uda się na pewno i nie myśl o przełożonym terminie. Ja na jedzonko nie mogę narazie narzekać-tylko te nadciśnienie mnie martwi…Pozdrawiam i powodzonka, bo to już niebawem.