czesc rafalewska do szpitala zabierz spioszki i koszulki rozpinane z przodu ,potem jak bedziesz juz mogla ubierac synka w swoje rzeczy to takie rzeczy Ci sie przydadza bo maly bedzie czesto badany i wtedy tylko rozpinasz i nie musisz sciagac .powodzenia .mama Kubusia
Ja jestem mama 2 letniego Kuby tlenu nie mam i nigdy nie mialam, pulsometr kupilam online .Na poczatku mierzylam malemu saturacje pare razy dziennie ,a teraz lezy nie uzywany .Nie martw sie opieka nad synkiem ,bedziesz z nim caly czas i napewno zauwarzysz jak by sie cos dzialo ,tak jak milna9 pisala trzeba pilnowac lekarstw i uwarzac na infekcjie ,jesli wogole to jest mozliwe :)
właśnie! z tymi ubrankami, to jeszcze rozpinane przydają się, jak są podpięte różne rzeczy, nawet sam tlen i pulsoksymetr w szpitalu to jest super rozwiązanie, koszulka zakładana przez główkę dużo utrudnia:)
Dziękuję za podpowiedzi z rozpinanymi ubrankami. Mam sporo ubrań po starszym synku, pomoże mi to je przesortować i przygotować to, co potrzebne. Byłam dzisiaj w Łodzi na kontrolnym badaniu USG i echo. Maluszek hemodynamicznie jest w pełni wydolny i dobrze sobie radzi. Ciągle liczę na cud, ale jak się okazuje cudem jest każdy dzień, kiedy jego serduszko bije i kiedy kopie mnie w pęcherz:)Czy słyszałyście może, że gdziekolwiek u jakiegokolwiek dziecka ta wada się "cofnęła"?Pytam przy całej świadomości tego, na czym ona polega. Pyta mnie o to np. moja mama, ja szczerze mówiąc nigdzie nie przeczytałam, żeby coś takiego miało miejsce.
Ja byłam też na trzech wizytach w Łodzi u prof. Respondek.Miałam też rodzić w Łodzi, a jesteśmy z Tczewa, jednak Marcelek chciał zobaczyć świat wcześniej-data porodu 15.06, a przyjęcie w Łodzi 05.06. 23.05 byliśmy na trzeciej wizycie w Łodzi, a synek ur. się 27.05 w Gdańsku. Co bym poleciła, jeśli daleko masz do Łodzi,lepiej coś wynająć w Łodzi bliżej porodu, bo potem są tylko problemy z dostaniem się tam i termin operacji się wydłuża-tak było w naszym wypadku...wylot do Łodzi mieliśmy dopiero 08.06, a operacje 13.06.On jest wielkim cudem dla Was i będziecie Go kochać jeszcze bardziej...
Dzięki milena9
'rafalewska'
nie widziałam niestety takich "cudów", też na taki czekałam, i chociaż wszystko się zgadzało, to mały poradził sobie duuużo lepiej niż się zapowiadało:)
Musisz się zalogować, aby móc pisać.